Fotowoltaika po 2031 roku – czy wciąż będzie się opłacać?

Fotowoltaika po 2031 roku – czy wciąż będzie się opłacać?

Wielkimi krokami zbliża się moment, który może zmienić zasady gry dla setek tysięcy właścicieli instalacji fotowoltaicznych w Polsce. Od 2031 roku pierwsze gospodarstwa domowe stracą prawo do korzystania z systemu net-meteringu, czyli tzw. opustów. To właśnie dzięki niemu prosumenci mogli przez lata liczyć na wysoką opłacalność inwestycji w panele słoneczne.

Koniec systemu opustów po 15 latach

Net-metering obowiązuje wyłącznie przez 15 lat od momentu uruchomienia instalacji. Oznacza to, że osoby, które zamontowały panele przed 2016 rokiem, już za kilka lat będą musiały pożegnać się z możliwością rozliczania energii w dotychczasowej formie.

Przypomnijmy – w ramach tego systemu nadwyżki energii oddawane są do sieci, a prosument może je później odebrać w proporcji 1:0,8 (dla instalacji do 10 kW) lub 1:0,7 (dla większych systemów do 50 kW). Sieć pełni więc rolę wirtualnego magazynu energii, z którego można korzystać w okresach mniejszej produkcji, np. zimą. Nadwyżki trzeba jednak odebrać w ciągu 12 miesięcy, w przeciwnym razie przepadają.

skreślona fotowoltaika z kalendarzem lipiec 2031

Brak regulacji – rosną obawy.

Największym problemem jest brak przepisów, które jasno wskazywałyby, co stanie się po zakończeniu 15-letniego okresu rozliczeń. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznało, że na razie nie prowadzi prac nad nowymi rozwiązaniami, a temat ma być analizowany w przyszłości. Taka niepewność rodzi obawy, że wielu prosumentów po prostu straci dotychczasowe przywileje i zostanie zmuszonych do sprzedaży energii na zasadach komercyjnych – często mniej korzystnych niż obecny model.

Eksperci ostrzegają, że brak przejrzystych regulacji może uderzyć nie tylko w domowe budżety, ale także w cały rozwój energetyki obywatelskiej, która w Polsce zdążyła się już mocno zakorzenić.

Magazyny energii jako przyszłość

W obliczu nadchodzących zmian coraz częściej mówi się o tym, że przyszłość fotowoltaiki powinna być ściśle powiązana z magazynowaniem energii. Jeśli prosumenci nie będą mogli już traktować sieci jako „wirtualnej baterii”, realnym rozwiązaniem może być inwestycja w fizyczne magazyny energii.

Dzięki nim wyprodukowany prąd można zużywać na własne potrzeby w dowolnym momencie, bez obawy, że nadwyżki przepadną. Co ważne, wraz z rosnącym zainteresowaniem tego typu rozwiązaniami rynek może zareagować zwyżką cen – większy popyt często oznacza droższe urządzenia. Z drugiej strony dynamiczny rozwój technologii i możliwe programy wsparcia mogą częściowo zrównoważyć ten trend, czyniąc magazyny coraz bardziej dostępne dla gospodarstw.

magazyn energii solareast na białym tle fotowoltaiczny

Fotowoltaika w liczbach.

Skala zjawiska pokazuje, że problem jest poważny. Według danych Agencji Rynku Energii, na koniec marca 2025 roku w Polsce działało już ponad 1,54 mln instalacji prosumenckich. To ogromna grupa odbiorców, którzy będą potrzebować nowych, stabilnych zasad rozliczeń.

Czy fotowoltaika się opłaci po 2031 roku?

Na to pytanie nie ma dziś jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od kierunku przyszłych regulacji oraz tempa rozwoju rynku magazynów energii. Jedno jest pewne – osoby, które już dziś zaczną myśleć o własnym systemie przechowywania energii, będą lepiej przygotowane na nadchodzące zmiany i utrzymanie opłacalności swoich instalacji.